bezdroza profil facebook
strona startowa wyprawy off-road galeria zdjęć 4x4 relacje z wypraw 4x4 imprezy integracyjne porady i patenty 4x4 wyprawowa i powyprawowa ksiązka kucharska skontaktuj sie z nami

Nadwarciańskim Szlakiem - relacja z imprezy 4x4
08.03.2014 r.

    impreza turystyczna 4x4    Dzień Kobiet w tym roku przywitał nas doskonałą pogodą. Jadąc na imprezę wieźliśmy ze soba jeszcze kajakarzy, którzy także cieszyli się ze słońca. W Działoszynie rozdzielilismy się z Mariuszem, który pojechał z roadbookami na start trasy, a my rozbiliśmy biwak w Bobrownikach. Do godziny 11:30 wszyscy byli już na trasie, a my zajęliśmy się rozpalaniem ognia pod kotłamii i gotowaniem gulaszu.

Osiemdziesięciokilometrowa trasa wiodła wzdłuż Warty, co pewien czas przeskakując z jednego jej brzegu na drugi. Teren Jury Wieluńskiej jest mniej pofałdowany niż Częstochowska część. Białych skał także jest mniej i są one pochowane po lasach. Ale w dalszym ciągu, to Jura i jaskinie nie są tu rzadkością.
   
 
   nissan patrol    biwak nad rzeką    nad Wartą   
 
    Na trasie roadbooka można było zobaczyć Wapienniki, czyli dawne piece do wypalania wapna - niegdyś był to bardzo rozwinięty przemysł, z którego słynęła ta ziemia. Innym ciekawym miejscem, przez jakie przebiegał szlak, było wywierzysko Suchej Strugi - rzeczki, która ostatnie kilometry przed wpadnięciem do Warty przebywa pod ziemią. Kolejną atrakcyjną miejscówką była Góra Św. Genowefy, malowniczo położona nad brzegiem rzeki. Na jej szczycie ukryta była pierwsza ze skrzynek geo opisanych w roadbooku. Do drugiej skrzynki nie trzeba było długo jechać, bo ukryto ją nieopodal Żabiego Stawu. Jest to ciekawy zbiorniczek wodny, nad który warto udać się latem lub pełną wiosną, aby posłuchać rechotania żab i poobserwować wiele gatunków ptaków. Dalej trasa wiodła przez rzekę - mostem w Bobrownikach, do miejsca, gdzie w kociołkach bulgotał już obiad.     jurajski las    
 
   zakopany parch    przygotowania do imprezy    Orchuchy   
 
    1970     Na drugiej części szlaku rozlokowane były również dwie skrzynki. Jedna z nich w Rezerwacie Węże, który jest skupiskiem kilku jaskiń przystosowanych do zwiedzania za pomocą poręczy i drabinek. To właśnie tam ukryta była skrzynka. Aby odnaleźć drugą należało przeciąć łuk Warty, a w końcu i samą rzekę, w Przywozie. Nieopodal, po krótkiej dojazdówce można było ujrzeć dwa kurhany umiejscowione po prawej stronie drogi. Pierwszy i mniejszy zapewne był miejscem, w którym złożono przedmioty ważne dla ówczesnego księcia - być może zwierzęta, ale wykopaliska do końca nie potwierdzily roli mniejszego kurhanu. Za to większy jest miejscem spoczynku władyki z 2 w n.e. Niezła miejscówka na kesza.

Przed przyjazdem na ośrodek, i zarazem metę trasy, można było jeszcze zaliczyć bród. Kiedy załogi zjeżdżały do bazy była już szarówka. Po pożegnaniu wszyscy rozjechali się do domów.
   
 

  Zapraszamy również do lektury relacji z innych wypraw off-road i do obejrzenia fotogalerii z wyjazdów turystycznych 4x4.